dziś jest sobota, 11 wrzesień 2010
  Start | O nas | Aktualności | Kalendarz | Dla mediów | FSM | Kontakt
 
         
 
 
Forum Spółdzielczości Mleczarskiej
POLSKA IZBA MLEKA
 
Agencja PR FIRST COMMUNICATIONS
 
MLEKO Z KLASĄ
 
DOSKONAŁE MLEKO
 
SPONSORZY VIII FSM
 
SPONSOR FORUM TETRA PAK
 
SPONSOR FORUM ELOPAK POLSKA
 
SPONSOR FORUM CSK FOOD ENRICHMENT
 
SPONSOR FORUM GEA PE
 
SPONSOR FORUM DSM
 
SPONSOR FORUM SPÓŁDZIELCZOŚCI MLECZARSKIEJ
 
SPONSOR FORUM ARGO
 
SPONSOR FORUM ECOLAB
 
SPONSOR FORUM ALIMA BIS
 
SPONSOR FORUM APV
 
SPONSOR FORUM CHR. HANSEN
 
SPONSOR FORUM EXPACK
 
SPONSOR FORUM MENTOR
 
SPONSOR FORUM SCHWARTE - MILFOR
 
SPONSOR FORUM CFS
 
SPONSOR FORUM MLEKPOL
 
 
Patronat medialny RYNEK SPOŻYWCZY
 
Patron medialny dlahandlu.pl
 
MEDIA PATRONI VIII FSM
 
PATRON MEDIALNY FSM
 
PATRON MIEDIALNY FORUM PRZEGLĄD MLECZARSKI
 
Patron Forum Kalejdoskop Mleczarski
 
PATRONAT HONOROWY FORUM
 
PATRONAT HONOROWY MRiRW
 
PATRONAT HONOROWY FORUM ARR
 

2010-03-08 12:15:11
Nie ma zainteresowania promocją żywności na rynkach krajów trzecich

Natomiast w przypadku branży mleczarskiej rzeczą której ewidentnie brakuje, co zauważa także KE, programów skierowanych na rynki państw trzecich. O ile jest dużo propozycji programów promocyjnych skierowanych na rynek wewnątrz unijny, to prawie nie ma zainteresowania, pod względem promocyjnym, rynkami zewnętrznymi - powiedział serwisowi portalspożywczy.pl Piotr Kondraciuk, dyrektor Biura Promocji Żywności ARR.

Spora cześć polskiej produkcji mleczarskiej jest eksportowana. - Moim zdaniem, jest już czas aby organizacje działające w branży mleczarskiej pomyślały już o kampanii skierowanej na kraje trzecie. To mogą być bardzo różne kierunki jak oczywiście Rosja i Ukraina czy tez bliski wschód, gdzie też jest sporo sprzedawanego polskiego nabiału. Ten temat jest w ogóle porzucony - ubolewa Piotr Kondraciuk.

- Promocja na kraje trzecie jest tematem, który każda branża musi coraz poważniej uwzględniać w swoich planach. Jeśli ktoś myśli o korzystaniu z funduszy unijnych na promocje, to możliwości promocji wyłącznie na rynku krajowym czy też wyłącznie rynku UE raczej będą coraz węższe. KE będzie podchodziła coraz restrykcyjniej. Przyczyna jest prosta: przeciętny konsument w UE nie zje więcej niż wynika to z jego zapotrzebowania energetycznego. Popyt jest ograniczony, a produkcja unijna jest nadwyżkowa - zauważa dyrektor Kondraciuk.

Jego zdaniem są chętni aby kupować europejską żywność, ale trzeba im trochę pomóc. Zwraca także uwagę, że już teraz łatwiej jest uzyskać środki na promocję w krajach tzw. trzecich niż na rynki wewnętrzne. - Może warto współpracować na rynkach państw trzecich z innymi krajami. Może nie koniecznie z tymi, które z nami konkurują, ale jest sporo innych możliwości. Pewne owoce nie rosną w Polsce i może warto np. z Bułgarią czy Rumunią spróbować podjąć jakieś działania np. na rynku rosyjskim. Polska branża spożywcza powinna rozważyć nowe, szersze podejście do spraw promocji. Żołądki Polaków także są ograniczone. Mamy obecnie 9 funduszy promocji. Jeśli branża drobiarska zacznie prowadzić intensywne kampanie w Polsce, to spowoduje kłopoty producentów wieprzowiny i wołowiny. I wzajemnie. Dlatego trzeba myśleć o rynkach krajów trzecich - mówi Piotr Kondraciuk.

Pierwszą kampanią organizowaną na rynkach wówczas jeszcze krajów trzecich, była akcja promocyjna soku marchwiowego w Bułgarii i Rumunii. - Była to kampania pełna różnych trudności, ale przynosząca niesamowity efekt. Trwała tylko rok, przy niewielkim budżecie, bo kosztowała około 2 milionów euro na rynki Rumuński i Bułgarski. Tam już słyszano o soku marchwiowym, było pewne zainteresowanie tym produktem; głownie na poziomie matek z małymi dziećmi - mówi dyrektor Kondraciuk.

- Polscy producenci, którzy i tak planowali wejście na tamte rynki postanowili wesprzeć swoje działania reklamowe kampanią społeczną. Była to kampania czysto konsumencka, co się rzadko zdarza na rynkach krajów trzecich. Efekty są tam widoczne do dziś i tamta kampania cały czas procentuje - podkreśla Piort Kondraciuk. - Sprawą którą warto zaznaczyć jest to, że pomysł pochodził z Polski, a także agencje prowadzące kampanie także były polskie. To pokazuje, że mamy tu duży potencjał, trzeba go tylko dobrze wykorzystać - dodaje.

 

Żródło: portalspozywczy.pl


drukuj wstecz

 


Newsletter
(wpisz adres e-mail)




         
         
 
www.firstcommunications.pl | tel: (85) 74 36 856 | tel/fax: (85) 653 75 70 | e-mail: fc@firstcommunications.pl
 
         
designed by 76sg.pl